pograłem sobie dziś w…

pograłem sobie dziś w piłeczkę na hali i czuje po prostu taki chill jak nigdy. Wszystko staje się prostsze kiedy człowiek wybiega się za piłką 1,5h i nie ważne że chujowo gram i nasz mecz to taka paraolimpiada. Przez 1,5h nie myślę o żadnych problemach liczy się tylko mecz. Opierdalamy się nawzajem za faule (kopanie po czołach) i chujowe zagrania, ale po meczu śmiechy i gadanie o głupotach, co było na boisku zostaje na boisku. W sumie przypomina to troche motyw z #fightclub. Co ciekawe zawsze po meczu kiedy wracam do domu to wolniej jadę autem i tak jakoś bezstresowo. Samochód też jakoś lepiej się prowadzi. A i nie myślę wtedy o moim #przegryw
#mecz #oswiadczenie #pilkanozna #depresja